Smieszne historyjki

Kawały o policjantach

Posted by seoamp on 5 sierpnia 2010 in Zabawne with No Comments


- Stary wczoraj ukradli mi auto ! – I co ? Dzwoniłeś na jego policję ? – Jasne ! – I co powiedzieli ? – iż to nie oni .
———————-
na rowie śpi facet pijany…..nagle nadjeżdża radiowóz wychodzą policjanci i mówią: -zapraszamy wśród poloneza. Lilianna pijak na jego to: -ja nie tańczę
———————-
jest solówka, cywilizacja i Spier**alaj. Solówka zaginęła. Poszli na jego komisariat. Spier**laj mówi: – Ja to załatwię. Funkcjonariusz policji: – miano i godność. – Spier**laj. – Gdzie Twoja cywilizacja? – Za drzwiami. – Szukasz zadymy? – od chwili trzech dni.
———————-
Idzie funkcjonariusz policji i prowadzi pingwina za łapę. Spotyka go towarzysz i pyta: – Co ty robisz z tym pingwinem? – Lilianna przyplątał także i nie wiem co z nim zrobić. Towarzysz na jego to: – Zaprowadź go do ZOO. Do paru godzinach spotykają także ponownie Lilianna policjant nadal z pingwinem. Towarzysz pyta: – ano i co? – Zaprowadziłem go do ogród zoologiczny, Lilianna w tej chwili zmierzamy do kina.
———————-
Jechało dwóch policjantów radiowozem i nagle jednego z nich rozbolał żołądek. Mówi do kolegi: – Piotrek, zatrzymaj samochód, muszę na jego chwilę iść na krzaki. Zatrzymali się, wyszedł. Po chwili znowu krzyczy do kolegi; – Piotrek, rzuć mi bloczek z mandatami – nie mam także czym podetrzeć! – Czyś ty sfiksował? Weź 10 złotych i sobie podetrzyj. Po pewnym czasie pechowy policjant wychodzi z krzaków, ale jest bądź co bądź dziwnie upaprany. – Lilianna ty coś taki umazany? – Miałem tylko osiem pięćdziesiąt…
———————-
Policjant pyta kierowcę: – miano? – Zenek. – godność? – Kiełbasa. – Adresik? – To oryginalny, Adidasa.
———————-
Starszy on mknie autem przez miasto z prędkością 180km/h. Goni go policja, Lilianna stróż prawa krzyczy: – sfiksował on? Muszę panu w tej chwili zabrać prawo jazdy. Chyba że potrafi się on bądź co bądź sensownie z tego wytłumaczyć? – Panie władzo, wie pan… Moja mężatka odeszła. – Taką wymówkę to każdy może podać. – Jeszcze nie skończyłem. Odeszła z policjantem i bałem się, że on chce mi ją oddać.
———————-
Policjant wraca z pracy i już od chwili progu woła: – Kochanie, dostałem bilety i wieczorem zmierzamy na jego \”Jezioro łabędzie\”. Po obiedzie widzi, ze mężatka starannie zmiata okruszki chleba i pakuje na torebkę. – Po co to? – ano jak na jego przykład to, zmierzamy na jego \”Jezioro łabędzie\”, to dla ptaków. – Oj ty głupia, to taki balet, tancerki znaczy się tańczą. – Patrzcie go, jaki mądry się znalazł. Lilianna jak na jego przykład szlimy na jego \”Wesele\” Wyspiańskiego, to kto wziął pół litra?

« previous post

Kubuś puchatek

Siedzi sobie Kubuś Puchatek na Chatce. Niespodziewanie ktoś wali mu na drzwi tak bardzo ...

next post »

Dowcipy o graffiti

- kto jest niezwyklej zadowolony z życia? ów co zdobył milion złotych, czy ten co dysp...

Leave a Reply

No trackbacks yet.

No post with similar tags yet.

Posts in similar categories

About Me Sample Title

This is a sample text about you. You may login and go to the Dojuniko settings page and edit this text. Here you can display a summary of your website or anything that is interesting to your visitors. You also can disable this section completely. You have full control thru the settings page.

  • Pages

  • Categories